„Sześciopak” kończy z niezależnością

?Sześciopak? to medialna nazwa dla zestawu dyrektyw unijnych, które nadają specjalne uprawnienia Komisji Europejskiej, w zakresie nadzorowania i kontrolowania budżetów poszczególnych członków Unii Europejskiej. Mimo, że dyrektywa o wymogach dla ram budżetowych ma przede wszystkim pomagać w walce z kryzysem i powtórką sytuacji greckiej, irlandzkiej czy portugalskiej, często traktowana jest jako poważne naruszenie zasad niezależności państw unijnych. Okazuje się bowiem, że wprowadzając te dyrektywy w życie, nadano komisarzom unijnym funkcje kontroli wewnętrznych spraw poszczególnych krajów, jeśli tylko, niesprecyzowane jak dotąd wskaźniki makroekonomiczne, pokażą, że dany kraj może prowadzić politykę finansową zagrażającą stabilności finansowej.

Co prawda, z jednej strony ?sześciopak? wzmacnia unijne struktury i spaja politykę prowadzoną przez Unię Europejską, a także pozwala na zachowanie stabilizacji czy integracji jednak z drugiej strony Komisja Europejska zyskała ogromną władzę nad państwami należącymi do strefy euro. Od tej chwili bowiem Unia Europejska nie tylko może opiniować budżety poszczególnych państw, ale także dyktować warunki tworzenia budżetu czy też nakładać kary na państwa jeśli kierunek tworzenia budżetu będzie niezgodny z oczekiwaniami Komisji Europejskiej, co nieuchronnie prowadzić będzie do stworzenia centralnego sterowania gospodarką. Tak więc stopniowo Unia Europejska mogłaby stać się pewnego rodzaju państwem federalnym i ogólnoeuropejskim rządem, który podejmowałby decyzję za wszystkich członków Unii Europejskiej.

Sytuacja, w której Unia Europejska może faktycznie przekształcić się w specyficzny twór federalny stanowi spore zagrożenie dla integralności i niezależności poszczególnych państw, dla których kluczową kwestią wydaje się być utrzymanie własnej tożsamości i możliwości samodzielnego rządzenia w ramach własnego kraju. Co ciekawe, w sytuacji kiedy Unia Europejska przejmie kontrolę nad budżetem będzie równocześnie kontrolować najważniejsze sfery kraju, a tym samym obniży znaczenie rządu i władz wewnętrznych kraju, co może nie spodobać się nie tylko władzom danego kraju, ale przede wszystkim ludności, która najbardziej odczuje konsekwencje tejże dyrektywy.

Nie ma komentarzy.

Napisz komentarz